Strona główna » Podróże we troje » Dominikana » Hoyo Azul i plaża Juanillo na własną rękę
Hoyo Azul i plaża Juanillo na własną rękę
5 (100%) 5

Hoyo Azul i plaża Juanillo na własną rękę

Trochę się wahaliśmy, ale ostatecznie zapadła decyzja, aby wypożyczyć samochód i pozwiedzać Dominikanę na własną rękę. Wybraliśmy się do Cap Cana, gdzie mieliśmy okazję popływać w zjawiskowej, naturalnej studni Hoyo Azul oraz poleniuchować na pocztówkowej plaży Juanillo. 😍

Czy podróżowanie samochodem po Dominikanie jest bezpieczne?

Okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Podróżując po Dominikanie wypożyczonym samochodem wcale nie czuliśmy się mniej komfortowo niż na polskich drogach. Może oprócz jednej większej zaliczonej dziury, czy wyprzedzanego gruchota z pajączkiem na przedniej szybie (… i odpadającym zderzakiem 🤪), nie napotkaliśmy większego zagrożenia.

Czuliśmy się inaczej, to owszem. Dominikańczycy jeżdżą specyficznie. Przykładowo wyprzedzanie prawym pasem na autostradzie to norma. Lewy pas często okupowany jest przez wolniejsze auta. Jakość niektórych samochodów też pozostawia wiele do życzenia. Należy uważać na dwuślady (w tym rowery 😲) oraz pieszych na autostradach – przemieszczanie się „na okazję” jest bardzo powszechne wśród mieszkańców Dominikany.

Ruch uliczny w mniejszych dominikańskich miasteczkach czy wioskach nie jest duży, ale zabudowa jest dosyć gęsta. Samochody i inne pojazdy parkowane są gdzie popadnie, więc zdarza się wymijanie na centymetry. Jazda samochodem po większych miastach to inna bajka. Nie próbowaliśmy, ale wyglądało na niezły hardcore. 😀

Na plus Dominikańczykom można zaliczyć to, że jeżdżą wolniej i mniej agresywnie od naszych rodzimych kierowców. Jednak najprawdopodobniej głównym powodem są automatyczne skrzynie biegów montowane w większości samochodów. Wtedy zdecydowanie trudniej o szaleństwo na drodze. 😉

Auto na Dominikanie – garść informacji praktycznych

Auto wypożyczyliśmy przy hotelu, co na pewno nie jest optymalnym rozwiązaniem ze względu na cenę. Nie chcieliśmy jednak tracić czasu ani energii na poszukiwania tańszej i lepszej opcji. Punkt zlokalizowany przy recepcji wydawał się pewny, a nowiutka Kia Piacento pomogła nam w podjęciu decyzji. 🤔

W kolejnych dniach podczas spacerów po Dominicus czy Bayahibe, raz po raz napotykaliśmy samochody z kartkami za szybą z informacją o cenie wynajmu oraz numerem telefonu. Auto na Dominikanie można wypożyczyć od 40 dolarów za dobę. Droższe, ale bardziej pewne będzie auto z sieciowej wypożyczalni, których punkty często zlokalizowane są przy hotelach. Przy dłuższym okresie wynajmu cena będzie niższa. Zresztą na Dominikanie zawsze trzeba się targować! 🤑

O czym warto pomyśleć dużo wcześniej to fotelik dla dziecka! Wypożyczalnie maja ich bardzo ograniczoną ilość ze względu na to, że foteliki na Dominikanie nie są wymagane przepisami. Pomóc może rezerwacja samochodu z dużym wyprzedzeniem.

Stacji paliw w rejonie Bayahibe jest zaskakująco dużo. Jakość benzyny to inna kwestia, ale na to ciężko mieć jakikolwiek wpływ (nasza Kia podejrzanie dużo paliła 🙄). Na Dominikanie tankuje się w galonach, z góry podając ich ilość pracownikowi stacji. Płaci się również przy dystrybutorze, także warto mieć odliczone pieniążki. Reasumując, temat można załatwić nie wychodząc z samochodu, unikając przy tym niezręczności podczas odmawiania zakupu płynu do spryskiwaczy czy przepysznego hot-doga. 😋😉

Niespodzianki czekające w Cap Cana oraz Scape Park

Cap Cana to wydzielona strefa prywatna na Dominikanie, na której znajdują się ekskluzywne resorty i apartamentowce, a także m. in. pole golfowe, marina oraz prywatna plaża Juanillo. Znajduje się tam również Scape Park, a jedną z jego atrakcji jest „Błękitna Dziura” 🤣 , czyli Hoyo Azul – główny cel naszej wyprawy.

Strażnik na bramie strefy Cap Cana dał nam do zrozumienia, że na teren nie wjedziemy bez odpowiedniego zezwolenia 😕. Trochę nas to zaskoczyło ponieważ byliśmy pewni, że udając się do jednego z większych parków rozrywki na Dominikanie, przepustkę dostaniemy niejako z automatu. Ostatecznie zostaliśmy skierowani do położonego niedaleko-Centrum Informacji Cap Cana, gdzie po okazaniu dokumentu ze zdjęciem otrzymaliśmy zezwolenie na wjazd. 😊

Kolejne zaskoczenie czekało nas na bramie samego parku Scape Park. Dowiedzieliśmy się, że od pewnego czasu nie ma już możliwości kupna osobnych biletów na pojedyncze atrakcje parku 😢. W ofercie są tylko trzy bilety całodniowe w tym dwa z serii VIP i jeden podstawowy dający prawo wstępu na wszystkie atrakcje parku.

Oprócz Hoyo Azul, park oferuje między innymi zabawę na tyrolkach, eksplorację jaskiń czy wodne szaleństwa. Na dzieci czekają małpki, iguany, papugi czy konie. W cenę biletu wchodzi także jeden posiłek w bufecie oraz możliwość skorzystania z wydzielonej strefy na plaży Juanillo. Wszystko to za jedyne …150 USD za osobę. 🤯🤪😵

Tu zaczął się nasz dramat 😩. Strona internetowa parku informowała o tego typu biletach, ale w internecie można było również znaleźć informację o cenie samego Hoyo Azul – okazało się, że przestarzałą… 🙄 Byliśmy świadomi, że z 13-miesięczną Auri nie skorzystamy z wielu atrakcji parku. Pojawiły się wątpliwości czy warto wydać taką kwotę na grotę, której atrakcyjności wcale nie byliśmy pewni 🤔. Z drugiej strony zainwestowaliśmy już czas i pieniądze w tą wyprawę. Nie chcieliśmy żałować do końca życia, że nie spróbowaliśmy! 😶

Cap Cana i Scape Park – informacje praktyczne

  • Scape Park (a w nim Hoyo Azul) oraz Playa Juanillo znajdują się w prywatnej strefie zamkniętej Cap Cana. Chcąc wjechać do parku na własną rękę niezbędna jest przepustka, którą można bezpłatnie uzyskać w Centrum Informacji Cap Cana. Ważne aby każdy z dorosłych posiadał przy sobie dokument ze zdjęciem (w naszym przypadku skan w telefonie został zaakceptowany 😊).
  • Aktualne informacje, ceny biletów do Scape Park, listę atrakcji a także system zakupu biletów online znajdziecie tutaj.
  • W cenie biletu jest również opcja transferu z wybranych hoteli – listę znajdziecie na stronie parku. Warto to wziąć pod uwagę jako alternatywę wizyty na własną rękę 🤔.
  • Strona internetowa parku informuje o zniżce dla dzieci. Nasza Auri weszła za darmo.
  • Poniżej znajduje się mapa z zaznaczonymi Centrum Informacji Cap Cana, Scape Park oraz Playa Juanillo:

Wyjątkowa kąpiel w „błękitnej dziurze” Hoyo Azul

Pomimo horrendalnie (przynajmniej dla nas 🤔) drogich biletów 🤑 zdecydowaliśmy się wejść do parku i to był strzał w dziesiątkę 😎! Do Hoyo Azul prowadzi niezbyt wymagająca ścieżka przez las. Wystarczająco długa, żeby Auri zasnęła w nosidle bujna jednostajnym marszem i szumem otaczającej natury 😅.

Pod koniec wędrówki mieliśmy do pokonania kilka drewnianych schodków i kładek. U kresu czekał pomost z jednej strony wkomponowany w strome skały, a z drugiej otoczony gęstym lasem. Jednak to co ujrzeliśmy stając na samym pomoście uświadomiło nam, że znaleźliśmy się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie 😮. Pieniądze nie zostały wydane na marne! Naszym oczom ukazał się cud natury, głęboka studnia kresowa wypełniona błękitną, przeźroczystą wodą – Hoyo Azul w całej okazałości. 😍

Zabawy było co nie miara. Raz po raz wskakiwaliśmy do wody, na zmianę czuwając przy śpiącej Auri, która zresztą po krótkim czasie dołączyła do wspólnych kąpieli 🙂. Woda była chłodna, ale nie zimna – stanowiła całkiem przyjemną odmianę do ciepłej wody Morza Karaibskiego czy hotelowego basenu.

Jednak najwspanialsze było to, że owo magiczne miejsce mieliśmy prawie tylko dla siebie – przynajmniej na początku 😉. Z czasem towarzyszy wodnych uciech przybywało, aż w końcu zrobiło się tłoczno i trochę głośno. Może tak miało być, bo w innym przypadku ciężko byłoby nam opuścić Hoyo Azul – miejsce w którym spędziliśmy jedne ze wspanialszych chwil podczas urlopu na Dominikanie! 😊

Hoyo Azul – informacje praktyczne i porady

  • Studnia Hoyo Azul jest jedną z atrakcji parku rozrywki Scape Park. Można ją odwiedzić tylko po zakupie całodniowego biletu wstępu do parku. W cenę biletu wchodzą również: transport z hotelu, jeden posiłek w bufecie oraz dostęp do strefy VIP na wydzielonej części plaży Juanillo.
  • Do Hoyo Azul można śmiało zabrać dzieci. Ścieżka przez las nie jest wymagająca. Trasa jest dobrze oznakowana i po drodze są toalety. Na miejscu, nad bezpieczeństwem oraz przestrzeganiem zasad, czuwa pracownik parku. 👍
  • Na forach internetowych można wyczytać informację o dużej ilości komarów i innych insektów w tym miejscu. Podczas naszego pobytu (w listopadzie) nie odczuliśmy, aby był to jakiś mocno uciążliwy problem. Na wszelki wypadek warto zabrać ze sobą jakieś spray na komary. 🤔
  • Studnia jest bardzo głęboka (miejscami nawet kilkadziesiąt metrów). Na wyposażeniu są koła ratunkowe, a osoby słabo lub w ogóle nie pływające mogą skorzystać z piankowych kamizelek.
  • W zasadzie wszystkie wodne szaleństwa są dozwolone – można pływać z rurką, skakać na główkę czy nurkować. Nawet byliśmy świadkami jak jeden z turystów odnalazł w głębinach obrączkę ślubną zgubioną podczas skoku innego towarzysza wycieczki. 😮💪
  • Na terenie całego parku obowiązuje zakaz fotografowania i nagrywania filmów. Dostępnych jest szereg kamer, które po zeskanowaniu biletu (bransoletki) wykonują zdjęcie. Te można można kupić przy wyjściu z parku. Na Hoyo Azul zakaz nie jest rygorystycznie egzekwowany. Po chwili rozmowy ze strażnikiem mogliśmy używać własnego sprzętu do woli – kto pyta nie błądzi. 😉
  • Jedynym ograniczeniem czasowym zabawy w Hoyo Azul są godziny otwarcia parku. Jednak naszym zdaniem warto wybrać się tam wcześniej i uniknąć popołudniowych tłumów. 🤯

Pocztówkowe palmy na plaży Juanillo

Po wodnych szaleństwach w zimnej wodzie Hoyo Azul postanowiliśmy udać się na plażę Juanillo, aby powygrzewać się trochę na Dominikańskim słońcu. Ku naszemu zdziwieniu strefa VIP parku Scape Park świeciła pustkami. Oprócz otwartego baru, szeregu pustych leżaków oraz kilku krzątających się pracowników, nie zastaliśmy tam … turystów 🤔

Po chwili zdaliśmy sobie sprawę, że publiczna część plaży Juanillo, wyposażona w klimatyczne palmy jest dużo ciekawsza. Znajduje się tam restauracja, toaleta i prysznice. W to miejsce skierowaliśmy swoje kroki i rozbiliśmy obozowisko wśród palm. 🙂

Nasze błogie lenistwo jednak nie trwało zbyt długo. Plaża Juanillo owszem wyglądała bajecznie, wręcz pocztówkowo, ale troszkę traci na atrakcyjności z dwóch powodów. Bardzo drobniutki piasek niesiony wiatrem dostaje się wszędzie: do oczu, nosa, ust a nawet plecaka 😤. Szczególnie Auri dawał się mocno we znaki. Drugą sprawą jest spora ilość trawy morskiej (może to kwestia pory roku? 🤔), która skutecznie zniechęcała do kąpieli 😕. Zresztą biorąc pod uwagę marną frekwencję na plaży, wygląda na to, że nie tylko nas. 😅

Reasumując plażę Juanillo polecamy wszystkim ze względu na jej walory wizualne. Może nie jest, aż tak cudowna jak Playa el Limon, o której pisaliśmy w osobnym wpisie, ale ma swój urok i zdjęcia na pewno wyjdą bajecznie 😍. Warto to miejsce odwiedzić choćby z tego powodu. Bardziej wytrwali i odporni na wspomniane wyżej niedogodności, docenią panujący na niej spokój oraz zaplecze gastronomiczne i sanitarne. To wszystko wyróżnia plażę Juanillo w Cap Cana na tle innych plaż publicznych, odwiedzonych przez nas na Dominikanie. 🤔

Playa Juanillo – informacje praktyczne oraz porady

  • Część plaży Juanillo jest publiczna – ogólnodostępna i darmowa. Dla posiadaczy biletów Scape Park przygotowano specjalną strefę VIP z barem (nie jesteśmy pewni czy drinki są w cenie biletu – my nasze napoje bezalkoholowe 😉 dostaliśmy za darmo).
  • Piasek na plaży jest drobniutki co przy nawet niewielkim wietrze może być uciążliwie. Warto o tym pamiętać i dobrze zabezpieczyć sprzęt elektroniczny oraz … dzieci. 🤣
  • W listopadzie, w wodzie oraz na samej plaży było sporo trawy morskiej, co na pewno umniejszyło atrakcyjność tego miejsca.
  • Na plaży Juanillo znajduje się restauracja, bary oraz co nie jest takie powszechne na Dominikanie – toalety i prysznice 😮.

Podsumowanie wycieczki do Hoyo Azul i Playa Juanillo

Było warto! Zobaczyliśmy piękną plażę 🏝 i zaznaliśmy orzeźwiających kąpieli w wyjątkowym miejscu 😍. Wydaliśmy sporo kasy, owszem, ale przekonaliśmy się, że po Dominikanie da się bezpiecznie podróżować wypożyczonym samochodem. Można też zorganizować udaną wycieczkę bez pośrednictwa biura podróży.

W internecie trudno znaleźć rzetelne informacje na temat Cap Cana, Scape Park, Hoyo Azul i plaży Juanillo, a jak już są to czasem przestarzałe. Temat sprawdziliśmy na własnej skórze i mamy nadzieję, że opisane przez nas doświadczenia posłużą niejednej osobie szukającej wrażeń podczas pobytu na Dominikanie!

Hoyo Azul i plaża Juanillo na własną rękę
5 (100%) 5