Strona główna » Podróże we troje » Gran Canaria » Góry Gran Canarii – w poszukiwaniu śniegu!
Góry Gran Canarii – w poszukiwaniu śniegu!
5 (100%) 4

Góry Gran Canarii – w poszukiwaniu śniegu!

Ruszamy w góry Gran Canarii! Nasz główny cel to najwyższy szczyt – Pico de Las Nieves. 😀 Chcemy też spróbować sił na szlaku prowadzącym do Roque Nublo, samotnej skały będącej prawdziwym symbolem wyspy. Przekonajcie się jak nam poszło. 🙂

Pico de Las Nieves

Tym razem buty górskie nie będą potrzebne, ponieważ na samą górę można wjechać samochodem. Cieszy ogromnie, gdyż w „naszym stanie” żadna wspinaczka nie wchodzi w grę. Uśmiech pojawia się na samą myśl, że już niedługo będziemy mogli stanąć na „śnieżnym czubku” wyspy. Śnieżnym tylko z nazwy, bo aktualnie biały puch na Gran Canarii można spotkać raz na kilka lat. Trafić na taki moment to by było coś! Swoją drogą musi to być nie lada atrakcja dla mieszkańców wyspy. 😉

 

W tym miejscu warto przytoczyć ciekawą historię związaną właśnie z nazwą góry, a sięgającą aż XVII wieku. Częstotliwość opadów śniegu i jego ilość była wtedy na tyle duża, że wymyślono sposób jak go magazynować tak, aby był dostępny także w cieplejszych okresach roku. Zbierany przez robotników za pomocą drewnianych łopat i wiklinowych koszy trafiał do specjalnie wykopanych dołów. Był tam przechowywany w prostokątnych pudłach wykonanych z drewna lub korka, oddzielonych od siebie warstwami słomy. Tak powstałe bloki, odpowiednio zabezpieczone kocami, a następnie umieszczone w sakwach przytroczonych do koni, mogły ruszyć w ponad pięciogodzinną drogę do Las Palmas. W stolicy śnieg był wykorzystywany w wieloraki sposób. Przede wszystkim leczniczo jako środek przeciwbólowy, przeciwzapalny czy służący do obniżania temperatury ciała. Dodatkowo, wyżej usytuowani mieszkańcy mogli się cieszyć schłodzoną wodą czy napojami. 😎

 

Tyle opowiastek 😉, wracamy do naszej wycieczki. Szczyt nie przywitał nas śniegiem tylko kulistym radarem wojskowym. To właśnie dzięki stacji telekomunikacyjnej szosa prowadzi niemal na sam wierzchołek góry. Na szczęście teren nie jest całkowicie zamknięty dla turystów i każdy może swobodnie postawić nogę na wysokości 1949 m n. p. m, czyli na najwyższym punkcie Gran Canarii 😎. Zresztą już z parkingu wyłania się wspaniały widok na otaczające szczyty i doliny. W pogodny dzień podobno można zobaczyć wulkan Teide na Teneryfie 😲 – jakby unoszący się w chmurach nad oceanem. Podobno, bo nam się nie poszczęściło 😕. Jednym z elementów krajobrazu jest charakterystyczna skała Roque Nublo – kolejny cel naszej wycieczki. Czytaliśmy, że każde z tych miejsc warto odwiedzić o zachodzie słońca. My z racji maluszka na pokładzie, nie zdecydowaliśmy się na wariant z wieczornym zjazdem na wybrzeże.

 

Roque Nublo

Kolejnym etapem wycieczki jest wspomniane Roque Nublo. Po niecałych piętnastu minutach  wjeżdżamy na mocno oblegany parking, z którego rozpoczyna się półtorakilometrowy szlak prowadzący pod 67 metrową skałę, sięgającą wysokości 1813 m n. p. m. Szybko znaleźliśmy miejsce parkingowe i ochoczo ruszyliśmy wygodną ścieżką. Niestety, będąca w brzuchu mamy Auri nie pozwoliła nam dojść do samej skały. Z relacji znajomych wiemy jednak, że szlak jest bardzo malowniczy a odpowiednio przygotowani rodzice mogą go śmiało pokazać swoim pociechom. Przynajmniej mamy powód, żeby wrócić kiedyś na Gran Canarię i ponowić atak na „mglistą skałę”. 😉

 

Historii na temat powstania nazwy tym razem nie będzie, bo nie byłaby zbyt błyskotliwa 😆. Warto jednak wspomnieć kilka ciekawostek na temat skały, która stała się swoistym symbolem wyspy. Powstała około 4,5 miliona lat temu podczas erupcji wulkanu, drugiego z trzech cykli, które uformowała całą wyspę. W czasach starożytnych była miejscem kultu aborygenów, a aktualnie wiele zakochanych par wybiera się pod skałę na randkę przy zachodzie słońca. Będąca symbolem doskonałości wyspy bywa tematem wierszy i pieśni – pojawia się nawet w hymnie Gran Canarii. Skałę podobno warto pocałować, co według lokalsów przynosi szczęście. Mówiłem że musimy tam wrócić! 😀

Wyprawa w góry Gran Canarii z dzieckiem

Na koniec kilka rzeczy o których warto pamiętać podczas przygotowań do wycieczki – szczególnie, gdy zamierzacie wybrać się w góry Gran Canarii z dziećmi:

  • Jeśli na sam szczyt Pico de Las Nieves wjedziecie samochodem to pod Rogue Nublo czeka Was wędrówka górską ścieżką. Pamiętajcie zatem o wygodnych butach i nosidełku dla dziecka. Szlak nie jest długi i trudny, ale góry to góry i rządzą się własnymi prawami, także z pewnością przyda się cieplejsza bluza, a nawet kurtka, chroniące przed chłodem i wiatrem. Słońce w górach jest zdradliwe dlatego nakrycie głowy to podstawa. 🤔
  • Co prawda na obu parkingach można kupić wodę i lokalne przysmaki, ale i tak warto pamiętać o prowiancie i ulubionych przekąskach naszych milusińskich. 😉
  • Bardziej wrażliwe dzieci (chociaż dorosłych także) warto przygotować na ewentualność niedyspozycji spowodowanej mnogością zakrętów. Uwierzcie mi, wiem co mówię! 😋
Góry Gran Canarii – w poszukiwaniu śniegu!
5 (100%) 4